Początek nie zapowiadał się dobrze, Stal Gorzów przegrywała z Tarnowem aż do 13 biegu, Tomasz Gollob też nie był w formie. Ale przyszły biegi nominowane w których Stalowcy zebrali wszystkie siły i postawili na jedną kartę, bo przecież chcieli wygrać. Tak też się stało, choć zaskoczeniem dla wszystkich łącznie z komentatorami był brak Tomasza Golloba w biegu 14. Zawodnik nie popisał się i zdobył tylko 3 pkt w całym meczu, podobno kibice gorzowscy wygwizdali Mistrza Świata z 2010 roku. To nie był chyba jego dzień, choć ostatnimi czasy nie prezentuje się dobrze, z meczu na mecz jest coraz gorzej. Możliwe że Jego czas dobiega końca, jak w każdej dyscyplinie przychodzi koniec i trzeba pożegnać się ze sportem zawodowym. Ale do takiej decyzji trzeba dojrzeć, nawet powiedziałabym że trzeba to zrobić szybko i bez boleśnie tzn. bez kompromitowanie się, żeby kibice zapamiętali same sukcesy. Bo przecież to najważniejsze jest w sporcie :) Stal Gorzów - Azoty Tauron Tarnów 47 : 42
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz