Wczorajszy dzień był pełen wrażeń sportowych :) Na początek F1 kwalifikacje wygrał Hamilton i ruszał z pierwszego pola, natomiast mój Alonso niestety startował z 6 pozycji. Już na starcie doszło do kolizji i dwóch kierowców pożegnało się z dalszą rywalizacją. To nie jedyna taka sytuacja w wyścigu, ponieważ do kolizji dochodziło jeszcze 2 razy z tym że były one groźniejsze i wyjeżdżał na tor samochód bezpieczeństwa. Ale wrócę do startu bo tu jest ciekawa sytuacja mianowicie Sebastian Vettel w kwalifikacjach został zdyskwalifikowany i miał ruszać z ostatniej pozycji czego nie uczynił. On sobie wystartował z alei serwisowej co dało mu lepszą pozycję i mniej bolidów do wyprzedzania, po 7 okrążeniu był już 12. Miał chłopak szczęście bo sytuacja na torze układała się po jego myśli i tak dzięki wypadkowi na torze Nika Rosberga z innym kierowcą, mógł się zbliżyć się do kierowców jadących przed nim i po zjechaniu samochodu bezpieczeństwa zaczął przesuwać się o kolejne pozycje. Przegapiłam co prawda zakończenie wyścigu Hamiltona i nie wiem co się u niego wydarzyło, ale koniec całego wyścigu widziałam. Wygrał Raikonen przed Alonso i Vettelem.
Drugim wydarzeniem niedzieli był występ naszego tenisisty Janowicza w finale paryskiego turnieju, gdzie zmierzył się z 4 na świecie Ferrerem. Nie udało się Jerzemu wygrać ale dzięki występowi w finale awansował w rankingu z 69 pozycji na 26. BRAWO Jerzy:)
Na koniec siatkówka :D Skra Bełchatów po zaciętym meczu przegrała z Jastrzębskim Węglem 1:3 najlepszym zawodnikiem był Michał Łasko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz