Nie udało się awansować Realowi do finału Ligi Mistrzów :( Trudno nic nie może wiecznie trwać - czyli oba zespoły z Hiszpanii odpadły. Zważywszy na to jaki był mecz nie powiem która drużyna zasłużyła na finał - Bayern czy Real :) Po obu stronach było widać zmęczenie i wraz z końcowym gwizdkiem wszyscy piłkarze odczuli ulgę, że będzie chwila oddechu przed dogrywką (stan 2:1 dla Realu i remis w dwumeczu). Choć nic ta przerwa nie wniosła, może na początku dogrywki ale pod koniec zawodnikom nogi odmawiały posłuszeństwa. Mecz był ciekawy, dużo akcji z obu stron :) to jedni atakowali to drudzy, więc nie dziwię się że byli zmęczeni, dodatkowo Real miał ciężki choć wygrany mecz w lidze hiszpańskiej z Barceloną :)
Teraz czekam na finał w roli głównej z Chelsea i Bayernem. Stawiam na The Blues :) tym razem nie narażę się szwagrowi :D bo będziemy jednej drużynie kibicować - Chelsea Londyn :D
czyli Bayern zagra na własnym stadionie? ciekawe czy wcześniej ktoś miał podobną sytuację?
OdpowiedzUsuńNie było takiego zespołu, który zagrał na własnym stadionie w finale Ligi Mistrzów od kiedy w 1993 roku zmieniono nazwę z Pucharu Europy Mistrzów Klubowych na Ligę Mistrzów UEFA :) To będzie pierwszy historyczny mecz finałowy na własnym stadionie przy własnej publiczności :)
Usuń