W drugim meczu gr. C Hiszpanie podejmowali Irlandię i już w 4 minucie zdobywają gola (Fernando Torres 9), po małym zamieszaniu pod bramką Irlandczyków. Więc już sam początek był ciekawy-przynajmniej dla mnie :D Taki wynik pozostał już do końca pierwszej połowy, choć piłkarze La Roja mieli wiele okazji do powiększenia przewagi. Za to w drugiej połowie od 49 minuty Hiszpanie prowadzili już 2:0 po golu Davida Silvy(21), ale to nie był ostatni gol jaki zdobyli Hiszpanie :) bo w 70 minucie ponownie piłkę do siatki skierował Fernando Torres (9). Już myślałam że to koniec bombardowania Irlandzkiej bramki ale się myliłam, ponieważ trener zmienił Torresa (9) na Fabregasa (10), który ledwo wszedł i zdobył czwartą bramkę ( '83). I tak Irlandia po meczu z aktualnym jeszcze mistrzem Europy jest pierwszym zespołem, który jedzie do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz